Trochę radości

Czy nie o to nam wszystkim chodzi? Produkt może nie poradzić sobie na rynku, jeżeli nie powiążemy go z odrobiną chociaż radości dla naszego klienta.

pexels-photo

Obudzić emocje

Czy to nie paradoks, że w epoce tak silnie ceniącej technologie i naukową perspektywę nasze przyzwyczajenia i preferencje zakupowe tak silnie opierają się na emocjach? Tego faktu nie warto ignorować, a wręcz przeciwnie – należy silnie się nim przejąć i użyć go jako ważnego wskazania do planowania wszelkich działań marketingowych. Teoria grywalizacji sprawdza się z powodzeniem (http://paweltkaczyk.com/pl/budowanie-marki-grywalizacja/), a ci, którzy wierzą, że produkt i usługa same przyciągną klientów, często muszą stawić czoła porażce i zmierzyć się z niepowodzeniem swoich biznesowych planów.

Przywiązać klienta

Czasy firm z bogatą historią, które przywiązywały klientów z pokolenia na pokolenie, zapewniając sobie stałych i wiernych klientów bezpowrotnie minęły – nie trzeba nikomu uświadamiać tego oczywistego faktu. Żyjąc w epoce nadmiaru, nie tylko informacyjnego, ale również towarowo – usługowego, wybieramy, kierując się nie tylko jakością i parametrami produktów i usług (które często są porównywalne lub wręcz takie same), ale jakąś wartością naddaną, dodatkową, która okazuje się często wartością równoważną z samym produktem lub usługą.

Rozwijać się

Zatem – do dzieła! Jedyne, co pozostaje, by zapewnić sobie korzyści płynące z wartości naddanej, to obmyślenie planu dla swojej marki. Program lojalnościowy, niespodziewany gratis, niestandardowe procedury obsługi, możliwości indywidualizacji produktu, przyjazne zasady zwrotu lub wymiany i tysiące innych zabiegów mogą sprawić, że klienci wybiorą właśnie Twoją ofertę. Aby móc tego dokonać, musisz ich jak najlepiej poznać, określić swoje możliwości i zasoby. Potem pozostaje już tylko wiedzę przełożyć na język strategii marketingowej – i do dzieła!

Czytaj więcej